Back to top

Czy tłumacz ma wpływ na wybór realizowanego zlecenia?

Czy tłumacz ma wpływ na wybór realizowanego zlecenia?

Gdybyśmy poddali analizie specyfikę pracy tłumacza to czasem może pojawić pytanie, czy tłumacz może decydować się na teksty w których się dobrze czuje i odmówić niektórych tłumaczeń. Zanim jednak odpowiemy na to pytanie warto przybliżyć sobie wyniki przeprowadzonych badań, które pomogą nam w szerszym nakreśleniu tego problemu.

Trochę statystyki

Według raportu przeprowadzonego przez serwis e-tłumaczenia, praktycznie każdy z tłumaczów realizuje tłumaczenia pisemne zwykłe (98 %), przy czym tłumaczenia specjalistyczne przeprowadza już tylko 80% z nich.

Ponad 60 % z ankietowanych przeprowadza korekty, a najmniejsza część decyduje się na tłumaczenia ustne. Z pewnością przyczyną jest ich znaczna trudność, oraz fakt, że wymagają zdecydowanie największego doświadczenia. Do najtrudniejszych tłumaczeń zaliczają się tłumaczenia symultaniczne, które polegają na błyskawicznej realizacji przekładu podczas przemówienia. Tym samym tego rodzaju tłumaczenia wymagają najlepszej odporności na stres. Oczywiście najmniejszy procent stanowią tłumacze przysięgli, którzy aby uzyskać odpowiedni tytuł musieli zdać specjalny egzamin. Jest ich zaledwie 13,64%.

Kiedy poznaliśmy już jakimi rodzajami tłumaczeń zajmują się osoby przebadane chciałoby się zapytać, w jakich językach się specjalizują? Do najpopularniejszych należą angielski (51,70%), niemiecki (22,16%), rosyjski (15,91%). W dalszej kolejności plasuje się francuski, hiszpański, czeski i włoski, którym posługuje się około 9 % tłumaczy.

Większość przebadanych osób, bo aż 86,93% zadeklarowała tłumaczenie w obu kierunkach – zarówno z języka obcego na ojczysty, jak i na odwrót. Zaledwie 10 % wykonuje tłumaczenia wyłącznie na swój ojczysty język, a 2,27% zajmuje się przekładami tylko na język obcy.

Chęci a możliwości

Trzeba jednak jasno sobie powiedzieć, że wybór tekstu przez tłumacza jest o tyle nie uwarunkowany jego sympatią do danego rodzaju tłumaczenia, ale jego predyspozycjami.

Na rynku tłumaczeniowym możemy przecież wyodrębnić różne typy tekstów zlecanych przez klientów do tłumaczenia. Tak naprawdę kryterium owego rozróżnienia, a co za tym idzie, też w pewien sposób selekcja tłumaczeń stanowi stopień skomplikowania przekładu na

inny język oraz wymagania do jakości przekładu. Omówmy sobie zatem wszystkie grupy zamówień, z uwzględnieniem, czy może być ono zrealizowane przez każdego tłumacza.

Do pierwszej grupy zamówień możemy zaliczyć korespondencję prywatną, oraz korespondencję wewnętrzną biznesową za wyłączeniem dokumentów. Grupa ta obiektywnie patrząc charakteryzuje się chyba najniższym poziomem trudności, a także odpowiedzialności za zrealizowane tłumaczenie. Może być ono zatem przedmiotem pracy każdego tłumacza.

Odrębną grupę stanowią oferty handlowe, materiały reklamowe, strony internetowe itd. Choć pozornie kategoria ta może sprawiać wrażenie niezbyt skomplikowanej (za wyłączeniem np.

opisów w ofertach produktów technicznych) to wymaga od tłumacza o wiele większych kwalifikacji. Prawidłowo przetłumaczona informacja o firmie lub jej produktach ogrywa bardzo ważną rolę w jej późniejszym wizerunku. Teksty, które byłyby zredagowane w sposób nieprawidłowy i z błędami, niestety mogłyby nadszarpnąć wizerunek firmy. Tego rodzaju presja sprawia, że tłumaczeń tego rodzaju tekstów, powinni podejmować się wyłącznie profesjonalni tłumacze. Nic, więc dziwnego, że zazwyczaj decydują się na nie profesjonalni tłumacze – native speakerzy, lub przynajmniej poddawane są one sprawdzeniu przez specjalistę. Na podgrupę w tego rodzaju kategorii tekstów składają się teksty reklamowe, zawierające hasła marketingowe, idiomy lub grę słów. Teksty te mogą być powierzone wyłącznie profesjonalnym tłumaczom-native speakerom, ponieważ wymagają znajomości rodzimych skojarzeń językowych.

Jeszcze inna kategoria to tłumaczenia wszystkich dokumentów typowych, na które składają się umowy, sprawozdania, akty stanu cywilnego i inne o wyznaczonej strukturze. Realizacja tego rodzaju tłumaczeń wymusza na tłumaczu bardzo dużą odpowiedzialność, za prawidłowo i jednoznacznie przekazaną treść. Konsekwencje ewentualnej pomyłki, bądź błędów, mogą być niestety bardzo poważne. A zatem tego rodzaju teksty, wymagają od tłumacza posiadania jak największego doświadczenia w zakresie tłumaczeń określonego typu dokumentów, a także wiedzy w zakresie słownictwa, przyjętego w kraju w stosunku do tych dokumentów.

Następną kategorię stanowią wcześniej wspomniane już teksty specjalistyczne. W tym przypadku tłumacz musi dysponować nie tylko doskonałą wiedzą językową, ale także znajomością określonej dziedziny i umiejętnością posługiwania się słownictwem fachowym. I tu powstaje problem wyboru tekstu w stosunku do swoich predyspozycji. Ze względu na rozpiętość rynku tłumaczeń w Polsce tłumacze w oczywisty sposób nie są w stanie pozwolić sobie na specjalizacje bardziej wąską niż ramy jednej branży (np. tłumaczenia techniczne, czy medyczne).

Nie inaczej jest w przypadku tłumaczeń wchodzących w zakres następnej kategorii, a są to dokumenty Unijne i rządowe, a także regulacje i akty normatywne. Owa kategoria tłumaczeń stawia wymóg perfekcyjnego przekładu, co wiąże się z ogromną odpowiedzialnością tłumaczącego za każde słowo, zawarte w tekście. Ze względu na obowiązujące standardy i normy jakościowe, tego rodzaju tłumaczenia nie mogą być wykonywane tylko i włącznie przez jednego tłumacza.

Dzieje się tak dlatego, że wymagana jest korekta, którą przeprowadzić musi zupełnie inny tłumacz, a czasem nawet dwóch tłumaczów. Nie dziwi, więc fakt, że teksty dokumentów rządowych i Unijnych, najczęściej tłumaczą prestiżowe biura tłumaczeń, które mogą zagwarantować korektę i wysoką jakość tłumaczenia. W takim przypadku freelancer raczej nie ma szans, na realizację tego rodzaju zleceń.

Omówmy jeszcze jedną kategorię, jaką stanowią tłumaczenia literackie. I w tej grupie istnieją bowiem pewne ograniczenia. Na tłumaczu spoczywa odpowiedzialność nie tylko za dokładne przekazanie myśli, ale także właściwie zachowany styl autorski, a także kulturowa i lingwistyczna adaptacja tekstu. Tłumacz musi zatem perfekcyjnie poruszać się pomiędzy dwoma językami, a także posiadać prawdziwy talent, aby umiejętnie przekazać myśl wyrażoną obrazowo.

Oczywiście trzeba powiedzieć, że tego rodzaju zlecenia, raczej nie należą do częstych. Jednak i w tym przypadku chęci zostają zdegradowane przez możliwości i kwalifikacje tłumacza.

A co w takim razie z często spotykanym syndromem wśród tłumaczy, realizowania zleceń z zakresu różnych branży? Profesjonalizm tłumacza można interpretować na wiele różnych sposobów. Wśród tłumaczy od lat, toczy się spór o to, czy lepiej zajmować się jednym rodzajem tłumaczeń o wąskiej specjalizacji, czy posiadać wszechstronność swojego warsztatu. Spór nie jest łatwy do rozwikłania, ponieważ każda strona podaje racjonalne argumenty.

Z punktu widzenia dobra klienta, korzystniej jest zajmować się jak najwęższą i najmniejszą ilością dziedzin, ponieważ gwarantuje to lepsze jakościowo tłumaczenia, dokładniejsze, bardziej dopracowane. Natomiast prowadzenie tłumaczeń z wielu dziedzin pozwala na integrację wiedzy z różnych jej zakamarków. Skąd wiadomo, że osoba, która zajmuje się wieloma rodzajami tłumaczeń, wykonuje swoje tłumaczenia mniej rzetelnie, niż osoba posiadająca wąską dziedzinę specjalizacji. Są to rzeczywiście jak najbardziej osobiste uwarunkowania.

Wiedza ludzka jest tak niepojęta, że nie można przewidzieć nigdy skutków jej nadmiaru czy nawet braku. Osobowość tłumacza gra tutaj równie znacząca rolę. Są osoby, które czują się profesjonalistami, tylko w swoich ulubionych dziedzinach. Gdyż jeżeli robią to, co sprawia im przyjemność, taka praca posiada swoją niekwestionowaną wartość. Są także osoby, które mogą wykonywać tłumaczenia różnego rodzaju dokumentów, a ich poziom jest proporcjonalnie wysoki.

Praktyka jednak pokazuje, że lepiej sprawdzają się specjaliści, którzy powierzone zadania wykonują nie tylko z zapałem, ale i niekłamaną pasją. Tłumaczenie wszystkiego, co zostaje zlecone jest domeną młodych adeptów tłumaczeń, praktyka jednak uczy, że konstruktywna selekcja uczy dokonywać wyborów i uszlachetnia tłumaczeniowy warsztat. Potrzeba wielu lat praktyki, żeby przekonać się w czym się sprawdzamy, z czym czujemy się specjalistami, często przypadek sprawia, że to, co potencjalnie uważamy za swoją piętę Achillesową staje się naszym asem w rękawie i właśnie w tym tkwi magia uprawiania zawodu tłumacza.

Źródło informacji: https://supertlumacz.pl/

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *